REPORTAŻ, KRYMINOLOGIA ORAZ NAUKI POKREWNE

REPORTAŻ, KRYMINOLOGIA ORAZ NAUKI POKREWNE

Taktyka przesłuchania podejrzanego

a ryzyko fałszywego przyznania się do winy.

Nie ma ludzi niewinnych, są tylko ludzie źle przesłuchani.

Feliks Dzierżyński

W grudniu 1988 r. podczas jednego z przesłuchań, 21-letni podejrzany, Stephen Miller, przyznał się do brutalnego zabójstwa swojej dziewczyny Lynette White. Wyjaśnienia złożone przez podejrzanego stały się podstawą oskarżenia dwóch innych mężczyzn. W późniejszym czasie na jaw wyszło, że w ciągu 4 dni, Miller był przesłuchiwany 19 razy, łącznie przez ponad 14 godzin. W trakcie wielogodzinnego, ofensywnego przesłuchania, opartego w dużej mierze na wywieraniu silnego nacisku, podejrzany zaprzeczył dokładnie 307 razy zanim ostatecznie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

W 1990 roku walijski sąd skazał Stephena Millera, Tony’ego Parisa oraz Yusefa Abdullahi na kary dożywotniego pozbawienia wolności. Dzięki intensywnym działaniom lokalnej społeczności, sprawa „Trójki z Cardiff” ponownie trafiła na wokandę. W 1992 roku sąd apelacyjny uchylił wcześniejszy wyrok, a mężczyźni, po prawie 4 latach spędzonych w więzieniu mogli powrócić do domu. Prawie 11 lat później, dzięki badaniom DNA, zatrzymano i osądzono prawdziwego sprawcę, którym okazał się Jeffrey Gafoor.

Manifestacja uliczna nawołująca do uwolnienia Trójki z Cardiff. Źródło: link

Dziś, z perspektywy czasu, wiele osób wciąż zastanawia się, co sprawiło, że pewnego grudniowego dnia młody Stephen Miller przyznał się do zbrodni, której nie popełnił. Gisli H. Gudjonsson, biegły z zakresu psychologii przesłuchań, zeznań i wyjaśnień, wskazał wiele czynników, które mogły być w tym przypadku decydujące, m.in. niski iloraz inteligencji u podejrzanego, dużą podatność na sugestie, a także zastosowane przez funkcjonariuszy techniki przesłuchania, które w dużej mierze opierały się na manipulowaniu podejrzanym, sugerowaniu odpowiedzi oraz wywieraniu silnego nacisku, czego skutkiem był zaobserwowany u podejrzanego dystres1.

Technika i taktyka przesłuchania podejrzanego

Taktyka przesłuchania podejrzanego to z góry zaplanowane działania, które mają na celu uzyskanie jak największej ilości informacji o podejrzanym. Prowadzący postępowanie skupiają się na osobie podejrzanego, a ich działania teoretycznie powinny mieć na celu przede wszystkim dotarcie do prawdy i potwierdzenie lub wykluczenie udziału danej osoby w zdarzeniu, a w szerszej perspektywie – wykrycie prawdziwego sprawcy2.

W tym celu w trakcie przesłuchania prowadzący postępowanie posługuje się różnymi technikami przesłuchań – czyli metodami wywierania wpływu, stosowanymi w celu uzyskania niezbędnych zeznań lub wyjaśnień. Celem przesłuchania nie powinno być więc uzyskanie przyznania się do winy – jednakże bardzo często w tym względzie teoria rozmija się z praktyką.

W 2011 roku Olga Mazur przeprowadziła wśród funkcjonariuszy policji i prokuratorów badanie ankietowe, którego celem było zweryfikowanie podejścia respondentów do kwestii związanych z przesłuchaniem podejrzanego3. W trakcie badania ankietowani mieli wskazać m.in. najważniejsze cele przesłuchania. Obie grupy wysoko oceniły konieczność ujawnienia współpodejrzanych (74,6% policjantów i 76% prokuratorów), zebrania informacji o zdarzeniu (70,6% policjantów i 92% prokuratorów), a także uzyskanie przyznania się do winy (aż 53,2% policjantów i 21,3% prokuratorów). Powyższy wynik badania może budzić w mojej ocenie słuszne obawy w kwestii prawidłowości przebiegu przesłuchania prowadzonego przez wspomnianą grupę zarówno funkcjonariuszy policji, jak i prokuratorów. Ciężko bowiem jednoznacznie określić, do jakich zachowań może posunąć się przesłuchujący, przekonany o konieczności uzyskania od podejrzanego przyznania się do winy.

Wg Walkley’a, twórcy „Police Interrogation: A Handbook for Investigators” – podręcznika przeznaczonego dla funkcjonariuszy policji w Wielkiej Brytanii – większość podejrzanych niechętnie przyznaje się do popełnionych przestępstw ze względu na wstyd i obawy związane z koniecznością poniesienia odpowiedzialności karnej za swój czyn4. Wielu autorów podręczników o tej tematyce jednoznacznie wskazuje, że „presja, kłamstwo, perswazja, a nawet manipulacja są konieczne w celu wykrycia prawdy5.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że istnieje wiele bardziej lub mniej skutecznych technik przesłuchania podejrzanego. W zasadzie każdy przesłuchujący podczas swojej praktyki wypracowuje własny styl, który w większości przypadków jest połączeniem wielu metod wywierania wpływu na ludzi, a czasem także technik manipulacyjnych.

Tony Paris oraz Yusef Abdullahi na schodach sądu w dniu wycofania zarzutów. Źródło: link

Mechanizm fałszywego przyznania się do winy

Przyznanie się do winy jest postrzegane przez wiele osób jako koronny dowód, potwierdzający sprawstwo danej osoby. W społeczeństwie pokutuje bowiem przekonanie, że przyznanie się do popełnienia czynu zabronionego musi być związane z wewnętrzną potrzebną dokonania swoistego katharsis. W psychologii społecznej sposób tłumaczenia zachowań innych osób tylko przeżyciami wewnętrznymi, w całkowitym oderwaniu od przyczyn zewnętrznych nazywany jest podstawowym błędem atrybucji6.

Tymczasem istnieje wiele czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych, przez które podejrzany może przyznać się do winy. Możemy tutaj m.in. wskazać:

  • Rzeczywiste sprawstwo i potrzebę zrzucenia ciężaru,
  • Wzięcie na siebie odpowiedzialności za czyn innej osoby,
  • Zaburzenia poznawcze,
  • Zmęczenie psychiczne,
  • Strach,
  • Chęć uniknięcia odpowiedzialności za inne przestępstwo,
  • Manipulację podejrzanym podczas przesłuchania,
  • Tortury.

Wszystkie te czynniki mogą implikować przyznanie się do popełnienia określonego czynu zabronionego zarówno przez osoby winne, jak i takie, które z danym zdarzeniem nie mają nic wspólnego. Choć wydawać by się mogło, że nie jest możliwe, aby osoba niewinna przyznała się do czynu, którego nie popełniła, statystyki i badania całkowicie przeczą takiemu założeniu.

Organizacja Innocence Project, działająca na terenie Stanów Zjednoczonych, w ciągu 25 lat swojej działalności doprowadziła do uniewinnienia ponad 350 osób, które zostały niesłusznie skazane7. Prawie 30% z nich w trakcie przesłuchania przyznało się do popełnienia zarzucanego im czynu. Wielu zostało skazanych tylko i wyłącznie na podstawie własnych wyjaśnień8. Cechą charakterystyczną amerykańskiego systemu prawnego jest bowiem swoista hierarchia dowodów, klasyfikująca przyznanie się do winy jako koronny dowód w sprawie, przesądzający o winie podejrzanego. Stąd też funkcjonariusze policji, biura szeryfa, FBI, CIA oraz wielu innych amerykańskich służb specjalnych przechodzą gruntowne szkolenia, zarówno w zakresie psychologii kłamstwa, jak i mowy ciała, technik wywierania wpływu, manipulacji, czy też prowadzenia przesłuchań m.in. metodą Reida. Często tak wysoko wykwalifikowani mundurowi, przekonani o własnej nieomylności, już na początkowym etapie prowadzenia postępowania wytypowują podejrzanego i najbardziej prawdopodobną – ich zdaniem – wersję kryminalistyczną. Efektem tego jest podejmowanie przez przesłuchujących wielu silnie stresogennych działań, mających na celu wytrącenie podejrzanego z równowagi, a w konsekwencji uzyskanie przyznania się do winy.

Jedna z manifestacji organizacji Innocent Project. Źródło: link

Stres a fałszywe przyznanie się do winy

Obecnie przyjęta definicja stresu została sformułowana w 1936 roku przez kanadyjskiego lekarza Hansa Selye. Wg Selye’a stres to „nieswoista reakcja organizmu na wszelkie stawiane mu żądania9. Źródłem stresu może być zarówno czynnik fizyczny np. ból, choroba, głód, przemęczenie, jak i psychiczny np. utrata bliskiej osoby, czy silny lęk wywołany m.in. przesłuchaniem w charakterze podejrzanego. Stres w większości przypadków ma negatywny wpływ na organizm człowieka10. Efekt stresu jest przede wszystkim zauważalny w przypadku długotrwałego utrzymywania się sytuacji stresogennej oraz gdy poziom stresu jest zbyt wysoki i przekracza zdolność organizmu do radzenia sobie z nim11. Wpływ stresu na organizm człowieka można podzielić na 3 fazy12:

  • fazę mobilizacji – nazywaną reakcją „walcz lub uciekaj”; w tej fazie krótkotrwale poprawia się sprawność procesów myślowych, pamięć, zdolność kojarzenia faktów,
  • fazę rozstrojenia – zdolność wykonywania określonych zadań obniża się, pojawiają się problemy psychosomatyczne m.in. szybka i niewyraźna mowa, chaotyczne ruchy, przyspieszony oddech, pocenie się, błędne decyzje będące efektem zniekształconego postrzegania własnej sytuacji, problemy z koncentracją i pamięcią13.
  • fazę destrukcji – będącą skutkiem narastającego napięcia emocjonalnego, czego efektem jest niezdolność podjęcia działania, poddanie się, agresja, ucieczka.

Pokłosiem stresu mogą być m.in. zaburzenia psychiczne (lęk, depresja) powstałe na skutek zmian psychopatologicznych, podwyższony poziom kortyzolu, a w konsekwencji degeneracja hipokampa i osłabienie pamięci, a nawet wystąpienie amnezji psychogennej, czyli całkowitej lub częściowej utraty wspomnień dotyczących danego zdarzenia.

Przesłuchanie w charakterze podejrzanego jest niewątpliwie sytuacją wysoce stresogenną – jego wynik może bowiem rzutować nie tylko na całe obecne, ale również przyszłe życie. Osoba przesłuchująca podejrzanego posiada zazwyczaj co najmniej kilkuletni staż pracy, często została też przeszkolona z zakresu psychologii kłamstwa i mowy ciała, przez co będzie zwracać szczególną uwagę na chaotyczność wypowiedzi podejrzanego, uciekanie spojrzeniem, nadmierne pocenie się, nerwowe ruchy, problemy z koncentracją, czy pamięcią. W literaturze, jako symptomy kłamstwa wymienia się w szczególności: nienaturalny ton głosu, zawahanie, błędy językowe, milczenie, unikanie kontaktu wzrokowego, nerwowe ruchy dłoni i stóp, nadmierne mruganie, częstą zmianę pozycji siedzącej, sztuczny uśmiech, nerwowe przełykanie śliny14. Na tej podstawie łatwo można wysnuć wniosek, że symptomy stresu są zbliżone do werbalnych i niewerbalnych oznak kłamstwa. Co więcej, kłamstwo w trakcie przesłuchania niekoniecznie musi przesądzać o winie danej osoby, można bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której dana osoba twierdzi, że była w innym miejscu w celu ukrycia przed policją np. informacji o romansie. Długotrwały stres, powodowany m.in. wielogodzinnymi przesłuchaniami, presja, a także manipulacja podejrzanym, może doprowadzić do sytuacji, gdzie na skutek ciągłego napięcia emocjonalnego, podejrzany przyzna się do zarzucanych mu czynów. Dzięki temu, odczuje tymczasową, pozorną ulgę – często nie zdając sobie sprawy z tego, jakie niesie to ze sobą konsekwencje.

Co więcej, nie tylko zbyt wysoki, ale również zbyt niski poziom stresu może zadziałać na niekorzyść podejrzanego.

Eksperyment

W 2013 r. w amerykańskim czasopiśmie Law and Human Behavior ukazał się artykuł, przedstawiający wyniki eksperymentu przeprowadzonego na studentach jednego z uniwersytetów. Celem badania było stwierdzenie, dlaczego osoby niewinne przyznają się do czynu, którego nie popełniły15. Badanie zostało przeprowadzone przez Uniwersytet Stanowy Iowa na grupie 132 osób.

Każdy badany musiał wykonać określone zadania – niektóre z przydzielonym partnerem, inne samodzielnie. W rzeczywistości partner (będący tak naprawdę asystentem badaczy) proponował popełnienie oszustwa, które polegało na wspólnym wykonaniu części zadań przeznaczonych do samodzielnej pracy.

W kolejne fazie eksperymentatorzy zarzucali wszystkim studentom oszustwo i prosili badanych o podpisanie krótkiego oświadczenia z przyznaniem się do winy („I admit to having cheated on the triangle problem”). Spośród 58 osób, które dopuściły się oszustwa, 93,1% przyznało się do jego popełnienia. W przypadku 74 osób, które nie oszukiwały, aż 43,2% badanych, pod wpływem niewielkiego nacisku, podpisało oświadczenie niezgodne z prawdą16.

W trakcie przesłuchania studentom mierzono m.in. skurczowe i rozkurczowe ciśnienie tętnicze oraz rytm serca. Okazało się, że osoby niewinne, które przyznały się do zarzuconego im oszustwa, wykazywały mniejszy poziom stresu niż pozostali badani. Co więcej, badacze zwrócili uwagę na fakt, że ze względów etycznych nie posłużyli się bardziej stanowczymi technikami przesłuchań oraz – w związku ze stosunkowo krótkim całkowitym czasem trwania eksperymentu – nie byli w stanie zbadać m.in. poziomu kortyzolu. Ostatecznie, mogłoby się bowiem okazać, że po wielogodzinnym przesłuchaniu, poziom stresu i zmęczenie niektórych badanych, byłyby na tyle wysokie, że ostatecznie mogliby poddać się woli eksperymentatorów, a w konsekwencji – podpisać oświadczenie.

Warto zwrócić w tym miejscu również uwagę na fakt, że badanie to obejmowało studentów, a nie osoby oskarżone o najcięższe zbrodnie, którym grozi wieloletnie więzienie.

Metoda „9 kroków”

W 2017 r., Wicklander-Zulawski & Associates, jedna z największych firm specjalizujących się w szkoleniach funkcjonariuszy policji w USA, wydała komunikat dla prasy, w którym poinformowała o rezygnacji z prowadzenia szkoleń z zakresu przesłuchań techniką Reida17. Decyzja ta nie była bezpodstawna – od końca lat 90 wokół tej metody narastały coraz większe kontrowersje, w dużej mierze związane z przypadkami fałszywego przyznania się do winy.

Technika Reida, zwana też techniką przesłuchania metodą FBI lub metodą „9 kroków”, to najpopularniejsza taktyka przesłuchań w USA, wchodząca w skład obowiązkowego szkolenia, zarówno w przypadku zwykłych policjantów, jak i służb specjalnych. Metoda ta składa się z następujących bezpośrednio po sobie 9 etapów18.

Etap pierwszy to bezpośrednia konfrontacja. W technice Reida konfrontacja opiera się przede wszystkim na zbudowaniu wrażenia posiadania pełnej wiedzy o zdarzeniu. Na tym etapie przesłuchujący przedstawiają materiał dowodowy oraz starają się powiązać podejrzanego z popełnionym czynem. Dodatkowo, amerykański system postępowania karnego dopuszcza podczas przesłuchania stosowanie m.in. blefu, kłamstwa oraz podstępu.
Jeżeli podejrzany konsekwentnie nie przyznaje się do winy i w opinii przesłuchujących kłamie – przechodzi się do etapu drugiego, czyli rozwinięcia tematu. Ten krok polega na wysłuchaniu wersji podejrzanego, sympatyzowaniu z nim, zapewnieniu, że popełniony czyn znajduje moralne uzasadnienie.

Etap trzeci opiera się na podważeniu zaprzeczeń podejrzanego – przede wszystkim poprzez zmuszenie do wysłuchania argumentów przesłuchującego. Podczas tego kroku przesłuchujący podważają wersję podejrzanego poprzez przedstawienie własnej hipotezy. Dodatkowo przesłuchiwany jest zmuszany do milczenia i nieprzerywania – ma to na celu przełamanie psychicznych oporów przed przyznaniem się do winy.

Przezwyciężanie sprzeciwów jest czwartym etapem przesłuchania. Jego celem jest wywołanie u podejrzanego poczucia niepewności i wycofania, które sprzyja przyznaniu się do winy. W tym celu przesłuchujący musi utrzymać przewagę psychiczną nad podejrzanym poprzez wykazanie, że jego sprzeciwy nie mają żadnego znaczenia.

Wraz z wyciszeniem się podejrzanego przechodzi się do etapu piątego, czyli uzyskania i utrzymania uwagi podejrzanego. W tym celu prowadzący przesłuchanie stara się zmniejszyć psychiczny i fizyczny dystans podejrzanego poprzez m.in. zwracanie się do niego po imieniu.
Etap szósty to postępowanie z pasywnym nastrojem podejrzanego. Przesłuchiwany, wyciszony i milczący, staje się bardziej podatny na sugestie prowadzącego przesłuchanie, dzięki czemu przesłuchujący może ponownie nakłaniać podejrzanego do wyznania prawdy. W tym kroku bardzo istotną kwestią jest zbudowanie atmosfery ułatwiającej przyznanie się do winy. Ponownie, pomocne będzie tutaj silne oddziaływanie psychologiczne, m.in. sympatyzowanie, wzbudzanie wyrzutów sumienia, czy też odwoływanie się do moralności.
Jednym z ostatnich kroków techniki Reida jest etap siódmy, którego celem jest skłonienie przesłuchiwanego do przyznania się do winy poprzez zadawanie mu pytań alternatywnych i skłonieniu do wyboru jednej z opcji. W rzeczywistości, każda z odpowiedzi będzie zarazem przyznaniem się do winy jednak w alternatywnych wersjach. W momencie, w którym podejrzany wybierze jedną z opcji, przesłuchujący natychmiastowo powinien przejść do etapu ósmego, czyli ustnego przyznania się do winy. Na tym etapie istotne jest unikanie słów mających silnie negatywnego ładunek emocjonalny. Ostatnim, dziewiątym etapem przesłuchania jest przekształcenie ustnego zeznania w pisemne przyznanie się do winy.

Przesłuchanie metodą Reida Matthew Livers`a, który pod naciskiem policjantów przyznał się do zbrodni, której nie popełnił. Źródło: link.
Fragmenty przesłuchania dostępne są tutaj: link.

Kontrowersje wokół techniki Reida

Nacisk, kłamstwo, manipulacja podejrzanym i materiałem dowodowym, wielogodzinne przesłuchania – to elementy charakterystyczne dla techniki przesłuchania metodą FBI. Kolejne etapy, oparte w dużej mierze na psychicznym, a często i fizycznym zmęczeniu podejrzanego na pewno sprzyjają przyznaniu się do popełnienia czynu zabronionego – także przez osoby niewinne19.

Huśtawka emocjonalna, towarzysząca osobom przesłuchiwanym techniką Reida sprawia, że podejrzany staje się podatny na sugestie. Takie postępowanie może być jednak wyjątkowo szkodliwe w przypadku osób niewinnych o niskim ilorazie inteligencji, nieodpornych na stres, upośledzonych umysłowo, osób uzależnionych od alkoholu, czy narkotyków, a także podejrzanych z zaburzeniami pamięci oraz problemami psychicznymi – w szczególności cierpiących na urojenia20. Dodatkowo, dozwolona w Stanach Zjednoczonych manipulacja materiałem dowodowym może spowodować, że podejrzany pod wpływem silnego stresu, dezorientacji i dysonansu poznawczego przyznana się do zbrodni, której nie popełnił.

Tak też było m.in. w przypadku:

  • Earla Washingtona Jr.’a21 – skazanego na karę śmierci za zabójstwo, ostatecznie uniewinnionego na podstawie badań DNA po 17 latach od wyroku skazującego,
  • Jeffrey’a Deskovic’a22 – skazanego za zabójstwo, uniewinnionego na podstawie badań DNA po 16 latach od wyroku skazującego,
  • Petera Reilly’a23 – skazanego za zabójstwo, uniewinnionego dzięki zeznaniu policji stanowej po 4 latach od wyroku skazującego.

Twórcy techniki Reida często podnoszą, że jest to metoda efektywnego przesłuchania podejrzanych prawdopodobnie winnych24. Przypadki z kazuistyki jednakże jednoznacznie pokazują, że jej ofiarą padają również osoby niewinne.

Być może zgodnie z łacińską paremią lepiej by było „pozostawić nieukarany występek złoczyńcy niż skazać niewinnego”.


Przypisy:

  1. G.H.Gudjonsson, The psychology of Interogations and Confessions: A Handbook”, Wiley 2003, s. 515
  2. O. Mazur, Przesłuchanie podejrzanego w opinii prokuratorów i policjantów, Prokuratura i Prawo 2011, s. 121
  3. por. Ibidem, s. 124
  4. B. Hołyst, Psychologia Kryminalistyczna, Difin SA 2018, s. 1273
  5. G. H. Gudjonsson, op. cit., s. 7
  6. red. D. Doliński, J. Strelau, Psychologia: podręcznik akademicki, t. 2, GWP 2008, s. 85
  7. K. Dukała, Dlaczego niewinni przyznają się do przestępstwa?, https://www.swps.pl/nauka-i-badania/blog-naukowy/16779-dlaczego-niewinni-przyznaja-sie-do-niepopelnionego-przestepstwa dostęp z dnia 8.04.2020 r.
  8. https://www.innocenceproject.org/all-cases/#false-confessions-or-admissions dostęp z dnia 8.04.2020 r.
  9. J. Sowa, G. Hess, Stres a plastyczność mózgu, Wszechświat t.116, nr 1-3/2015, s.15
  10. U niektórych osób czynniki wpływające negatywnie na większość społeczeństwa mogą wywoływać zjawisko paradoksalnego efektu stresu. Efekt ten powoduje lepsze funkcjonowanie danej osoby w warunkach stresogennych w porównaniu do warunków neutralnych. [D. Doliński, J. Strelau]
  11. J. Sowa, G. Hess, op. cit., s. 17
  12. J. Krauzowicz, Stres – konstruktor czy destruktor procesów poznawczych, Neurokogniwistyka w patologii i zdrowiu, 2011-2013, s. 86-87
  13. W tej fazie obserwuje się również występowanie dystresu, czyli stresu dezorganizującego, często uniemożliwiającego podejmowanie logicznych decyzji.
  14. J. Widacki, N. Mirska, M. Wrońska, Werbalne i niewerbalne symptomy kłamstwa w oczach policjantów oraz psychologów, Przegląd bezpieczeństwa wewnętrznego nr 7/2012, s. 21-22
  15. M. Guyll, S. Madon, Y. Yang, D. G. Lannin, Innocence and Resisting Confession During Interrogation: Effects on Physiologic Activity, Law and Human Behavior, 2013, vol. 37, No. 5, s. 366 –368
  16. Ibidem, s. 370-371
  17. W. Kozinski, The Reid Interrogation Technique and False Confessions: A Time for Change, Seattle Journal for Social Justice, s. 301
  18. B. Hołyst, op. Cit, s. 1278-1282; por. E. Gruza, Psychologia sądowa dla prawników, Wolters Kluwer, 2012, s. 123-126
  19. G.H.Gudjonsson, op. cit, , s. 10-20
  20. G.H.Gudjonsson, op. cit, s. 10-37
  21. https://www.innocenceproject.org/cases/earl-washington/ dostęp z dnia 30.03.2020 r.
  22. https://www.law.umich.edu/special/exoneration/Pages/casedetail.aspx?caseid=3171 dostęp z dnia 7.04.2020 r.
  23. https://sites.psu.edu/aspsy/2019/03/01/the-false-confession-of-peter-reilly/ dostęp z dnia 5.04.2020 r.
  24. B. Hołyst, op. Cit, s. 1277

 


Bibliografia:

  1. red. D. Doliński, J. Strelau , Psychologia: podręcznik akademicki, t. 2, GWP, 2008
  2. E. Gruza, Psychologia sądowa dla prawników, Wolter Kluwer, 2012
  3. E. Gruza, „Nie oświadczam się” – czyli taktyka przesłuchania podejrzanego, 2011,
  4. G.H.Gudjonsson, The psychology of Interrogations and Confessions: A Handbook, Wiley 2003
  5. G.H. Gudjonsson, The Psychology of False Confessions: Forty Years of Science and Practice,
  6. M. Guyll, S. Madon, Y. Yang, D. G. Lannin, Innocence and Resisting Confession During Interrogation: Effects on Physiologic Activity, Law and Human Behavior, 2013, vol. 37, No. 5
  7. B. Hołyst, Psychologia Kryminalistyczna, Difin SA, 2018
  8. W. Kozinski, “The Reid Interrogation Technique and False Confessions: A Time for Change”,
  9. J. Krauzowicz, Stres – konstruktor czy destruktor procesów poznawczych, Neurokogniwistyka w patologii i zdrowiu, 2011-2013
  10. O. Mazur, Przesłuchanie podejrzanego w opinii prokuratorów i policjantów, Prokuratura i Prawo, 2011
  11. J. Schafer, J. Navarro, Zaawansowane techniki przesłuchań, 2017,
  12. J. Sowa, G. Hess, Stres a plastyczność mózgu, Wszechświat t.116, nr 1-3/2015
  13. J. Widacki, N. Mirska, M. Wrońska, Werbalne i niewerbalne symptomy kłamstwa w oczach policjantów oraz psychologów, Przegląd bezpieczeństwa wewnętrznego nr 7/2012
  14. https://www.swps.pl/nauka-i-badania/blog-naukowy/16779-dlaczego-niewinni-przyznaja-sie-do-niepopelnionego-przestepstwa dostęp z dnia 8.04.2020 r.
  15. https://www.innocenceproject.org/all-cases/#false-confessions-or-admissions dostęp z dnia 8.04.2020 r.
  16. https://sites.psu.edu/aspsy/2019/03/01/the-false-confession-of-peter-reilly/ dostęp z dnia 10.04.2020 r.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Ostatnie wpisy