REPORTAŻ, KRYMINOLOGIA ORAZ NAUKI POKREWNE

REPORTAŻ, KRYMINOLOGIA ORAZ NAUKI POKREWNE

Gerald Parker

Bedroom Basher

Przydomkiem Bedroom Basher społeczeństwo amerykańskie nazwało mordercę i gwałciciela kobiet – Geralda Parkera, który w latach 1978-1980 terroryzował mieszkańców „złotego” stanu – Kalifornii. Przezwisko to pochodzi od modusu operandi sprawcy – atakował ofiary w ich mieszkaniach, brutalnie uderzając ciężkim kawałkiem drewna lub młotkiem, przeciągał do sypialni, a następnie gwałcił. Wydarzenia najczęściej miały miejsce nad ranem lub późnym wieczorem. Niekiedy czekał, aż nieświadome czyhającego za oknem zła kobiety położą się spać.

Pomimo, że swoje ofiary często wcześniej śledził i wyczekiwał momentu, gdy będą same i najbardziej bezbronne – np. podczas snu, a do zbrodni wydawał się być przygotowany, ciężko nazwać go zabójcą seryjnym zorganizowanym. Narzędzie zbrodni zwykle znajdował blisko miejsca ataku, ciał ofiar w żaden sposób nie ukrywał, śladów skrupulatnie nie usuwał, a doniesień medialnych nie śledził. Dlaczego tak długo pozostawał nieuchwytny? Czy błędnie przypisywano jego zbrodnie grasującemu w tych samych miejscach, w podobnym czasie Golden State Killerowi?

Sam Parker utrzymywał, że o śmierci kobiet, na które napadał, dowiedział się od policjantów kilkanaście lat później, gdy technologia badań DNA pozwoliła na przypasowanie kodu genetycznego podejrzanego do śladów znalezionych na miejscu zbrodni. Przekonywał również, że nie zamierzał zabić, a jedynie ogłuszyć i zgwałcić – jednak badania zwłok ofiar, wykazujące ogromną siłę, z jaką zostały zadane obrażenia, jednoznacznie temu zaprzeczają. Ponadto według Parkera wszystkie zbrodnie miały zostać dokonane pod wpływem narkotyków i alkoholu, aczkolwiek metodyczne i wyglądające na zaplanowane działania sprawcy i z tą informacją wydają się stać w sprzeczności. A jak było w rzeczywistości? To pozostawiam, Drogi Czytelniku, do Twojej oceny. Ale zacznijmy od początku.

ŻYCIORYS SPRAWCY

Gerald Parker urodził się w 1955 r. w Phoenix, pochodził z wielodzietnej rodziny, a jego matka zmarła podczas kolejnego porodu, gdy miał około 9-10 lat. Jego ojciec wkrótce potem zostawił rodzinę, na skutek czego rodzeństwo rozdzielono. Młodsze dzieci trafiły na wychowanie do krewnych, a czterech starszych braci zostało pozostawionych samych sobie. Dwóch z nich w wieku 18-19 lat od razu trafiło do zakładu karnego za różne przewinienia. Gerald i Calvin Parkerowie przez półtora roku zamieszkiwali w ośrodku dla nieletnich – do czasu, gdy starsza kuzynka Florence Russel wraz z mężem zostali opiekunami prawnymi chłopców. Gerald miał 11 lat, gdy zamieszkał z dalszą rodziną w San Diego.

Z rodziną zastępczą stracił kontakt, gdy dołączył do korpusu Marines będąc niespełna 18-latkiem. Po podstawowym przeszkoleniu wysłano go na 13-14 miesięcy do Adak na Alasce, a przełom lat 1974 i 1975 spędził w obozie Lejune w Północnej Carolinie. Przez dwa lub trzy miesiące uczęszczał do szkoły w Meridian leżącym w Mississippi, a następnie przeniesiono go do Tustin. Nie miał kontaktu zarówno z rodzeństwem, jak i z dalszym kuzynostwem – nie licząc kilku listów wymienionych z Calvinem.

Parker przyznał podczas zeznań, że już jako 11-latek miał pierwszy kontakt z marihuaną, a jako licealista sięgał po LSD i meskalinę. Alkoholu pierwszy raz miał spróbować w Adak, na Alasce, gdzie stacjonował po odbyciu szkolenia. Od tego momentu ponoć pijał codziennie, choć uzależnienia przez wiele lat nie zauważył ani przełożony, ani najlepszy kumpel. Według zeznań Bedroom Bashera, przez niemal cały okres służby w Marines cierpiał z powodu alkoholizmu i nadużywania kokainy, PCP, heroiny i kwasu „niemal wszystkiego, co wpadło mi w ręce”. Dodatkowo tłumaczył, że w międzyczasie zdiagnozowano u niego zaburzenia psychiczne, choć nie potrafił określić jakiego typu, a leczyć się miał Mellarilem i Benadrinem. W trakcie rozmów z psychiatrą podawał także wiele innych środków.

Parker wspominał ponadto o problemach „z poznawaniem kobiet”. Nie potrafił nawiązać żadnej relacji ani z kobietami z jednostki, ani z koleżankami, z którym zapoznać go próbowali znajomi. W barach także czuł blokadę pod tym względem, nigdy nie odzywał się do nikogo. Wychodził kompletnie pijany i rozglądał się za prostytutkami. O początkach swoich morderczych zapędów mówił: „I tu właśnie zaczynało się się zaglądanie do okien, nadzieja, że znajdę otwarte drzwi[…]”.

Podczas pobytu w Adak w 1793 r. Parker poznał Alberta Garcię, jedną z niewielu w jego życiu bliskich osób. W następnych miesiącach dzieląc pokój w Tustin, w weekendy często razem imprezowali, pili alkohol, czasem palili marihuanę, a czasem PCP. W trakcie zeznań Garcia mówił, że gdy dowiedział się o oskarżeniach wysuniętych wobec Parkera, był zaskoczony. Po przyjacielu spodziewał się raczej awansu i kariery w wojsku. Wersja ta zupełnie odbiega od wyjaśnień złożonych przez samego Bashera, bowiem twierdził on, że już w 1984 r. udał się po raz pierwszy do psychiatry po leki uspokajające, dzięki którym odzyskał nad sobą kontrolę i potrafił wreszcie trzymać nerwy na wodzy.

W latach 1978-1979 jednostka korpusu Marines, w której służył Parker, stacjonowała w hrabstwie Orange, a Gerald w wolnym czasie miał nietypowe hobby. Jeździł po okolicach, po czym parkował samochód w miejscu najbardziej dla niego odpowiednim. Resztę drogi pokonywał już pieszo, a celem tych wycieczek było zaglądanie do mieszkań i wypatrywanie samotnych kobiet, poznawanie ich zwyczajów, szukanie najbardziej dogodnej dla niego ofiary. Główną cechą, według której je wybierał, było właśnie to, że nikogo z nimi nie było – tak by nikt nie przeszkodził mu w dokonaniu gwałtu.

Wycinek z gazety dotyczący wykrycia sprawcy. Źródło: link

CHRONOLOGIA ATAKÓW

SANDRA FRY – 1 grudzień 1978, Anaheim

Pierwsze z morderstw Bedroom Bashera miało miejsce w Anaheim – sporej wielkości miasteczku położonym w hrabstwie Orange, w Stanie Kaliformia. Miejscem zbrodni był niewielki domek nr 704 przy alei South Knott, który pod koniec lat 70. ubiegłego wieku zamieszkiwany był przez Sandrę Fry oraz jej przyjaciółkę Georgenę.

W dniu napaści Parker jeździł po okolicy, a zauważywszy przytulne osiedle blisko Parku Buena postanowił zaparkować niedaleko, po czym wspiął się na płot okalający kilka domków i dostał się do miejsca, na którym mu zależało. Spacerując po okolicy zaglądał po kolei przez okna mieszkań, gdy w jednym z nich zauważył kobietę siedzącą plecami do niego na stole w kuchni. Przyglądał się przez pewien czas przyszłej ofierze, oceniając czy w budynku przebywa ktoś jeszcze. Gdy poczuł, że nic mu nie zagraża, wszedł przez okno umiejscowione nad łóżkiem w jednym z pokoi i bezgłośnie podszedł do dziewczyny.

Pomimo, że oględziny w miejscu zbrodni wykazały ślady walki, Parker utrzymywał, że nim kobieta spostrzegła jego obecność, zaszedł ją od tyłu i pozbawił przytomności dwoma lub trzema silnymi uderzeniami drewnianą belką. Po dokonanym przestępstwie, mimo świadomości, że jego ofiara może jeszcze zostać odratowana, wyszedł tą samą drogą, którą dostał się do domu.

Sandra Fry była empatyczną, kochającą zwierzęta i ludzi 17-letnią dziewczyną. Zaledwie trzy dni wcześniej wyprowadziła się z domu rodziców, by zacząć nowy rozdział życia w mieszkaniu w Anheim. Nie zdążyła jeszcze dorobić własnego klucza, więc wraz ze współlokatorką musiały się wymieniać jednym, a tego dnia to właśnie Sandra nim dysponowała.

Około godziny 23:00 Georgena wraz z przyjacielem próbowała dostać się do domu. Nieco zaniepokoił ją brak odpowiedzi, zwłaszcza, że światła w pokoju Sandry były zapalone, a z głośników dobiegała muzyka. Chłopak przecisnął się przez uchylone okno i od wewnątrz otworzył coraz bardziej przestraszonej koleżance drzwi.

Gdy o 23:25 na miejscu pojawili się wezwani przez chłopca oficerowie policji, Sandra wciąż była ciepła w dotyku. Nie poruszała się jednak i nie oddychała – leżała na łóżku w swojej sypialni, z zakrwawioną twarzą na pościeli. Ślady krwawe umiejscowione były wokół ust, nosa, we włosach dziewczyny, na ścianach i podłodze w pokoju Fry, na dywanie w przedpokoju, a także na umywalce w łazience.

W apartamencie znajdowało się wiele innych wskazówek sugerujących charakter zdarzenia: w salonie na dywanie obok przekrzywionej metalowej półki leżały odłamki rozbitego słoika z cukierkami, w sypialni znaleziono kawałek paznokcia. Na głowie ofiary znajdowały się liczne obrażenia wyglądające na spowodowane tępym narzędziem, spodnie opuszczone były do kostek, bluza podciągnięta pod brodę ukazująca biustonosz, jednak majtki znajdowały się na swoim miejscu. Twarz, szyję i dekolt kobiety pokrywały liczne siniaki, a uda i brzuch pokryte były białawą wydzieliną, przypominającą nasienie. Z uwagi na ujawnione w trakcie oględzin uszkodzenia okna, śledczy przyjęli wersję, że sprawca wtargnął do mieszkania przez okno w sypialni współlokatorki Sandry.

Sekcja zwłok przeprowadzona została przez dr. Roberta Richardsa, a raport wykazał przyczynę zgonu, którą były krwotoki podpajęczynówkowy i podtwardówkowy, a także obrzęk mózgu spowodowane zadaniem ciosów tępym narzędziem – w okolice nosa i ust. Obrażenia na ustach, nosie i gardle zostały ocenione jako obronne, a podbiegnięcia krwawe umiejscowione po prawej stronie szyi wskazywały na próbę duszenia ofiary. Narzędziem zbrodni, według patologa mogły być: drewniana belka, kij baseballowy lub metalowa rura.

KIMBERLY RAWLINS, 1 kwietnia, 1979, Costa Mesa

Miejscem kolejnej zbrodni Parkera było mieszkanie nr 17 przy 307 Avocado Street w mieście Costa Mesa. Apartament był zamieszkiwany przez 21-letnią Kimberly Gaye Rawlins i Robertę Birrittela. Cheryl Rawlins opisuje swoją siostrę jako niezwykle serdeczną, drobną dziewczynę, która była skłonna pomóc każdemu. Chciała mieć kilkoro dzieci, lecz najpierw pragnęła udać się w podróż po Europie. Podobnie jak poprzednia ofiara, wyprowadziła się niedawno z domu rodzinnego z myślą o nowym życiu w Costa Mesa. Feralnego wieczoru Cheryl razem z Kimberly zamierzały udać się razem na kolację do Spaghetti Factory, jednak jedną z dziewczyn rozbolał brzuch, wolała więc zostać w domu.

O godzinie 19:30, 31 marca 1979 r. Roberta wraz z kuzynką Donną Chavez i ich partnerami zostawiły Kimberly samą, wychodząc na imprezę. Około 21:30 jednak Donna wróciła do mieszkania, ponieważ zapomniała dowodu osobistego, bez którego nie wpuszczono jej do klubu. Lokatorki przez moment nie było w domu, a gdy wróciła to zamieniła kilka zdań z obecną w jej mieszkaniu dziewczyną i jej chłopakiem, a po około pół godziny, została znów sama. Przed wyjściem pary poprosiła ich jednak, by zostawili drzwi otwarte, ponieważ Roberta nie miała własnego klucza, a Kimberly zamierzała umyć się i iść spać.

W tym samym czasie Parker przysłuchiwał się rozmowom w mieszkaniu i przyglądając się przez okno jak jego potencjalna ofiara zostaje całkiem sama, cierpliwie czekał na dogodny moment, by zaatakować. Dla zabicia czasu jeździł po okolicy około godziny, a następnie wrócił. Postanowił zaatakować, gdy dziewczyna zgasi światła i nie będzie się niczego spodziewać. Jego uwadze nie umknął fakt, iż dziewczyna jest drobna i niska – bez problemu więc by sobie z nią poradził, jednak nie chciał by narobiła hałasu. Drzwi nie były zamknięte na klucz – nie musiał więc włamywać się ani zwracać na siebie czyjejś uwagi, szamotając się wraz z drewnianą belką przez okno. Wszedł do ciemnej sypialni z zamiarem dokonania gwałtu, uderzył dziewczynę kilkukrotnie w głowę by nie wydawała żadnych odgłosów, które mogłyby ściągnąć podejrzenia, że w mieszkaniu dzieje się coś złego.

Gdy Roberta wróciła do domu około 4:45 nad ranem, ze zdziwieniem zauważyła uchylone drzwi i zapalone światło w łazience. Zaniepokojona weszła do sypialni i spostrzegła współlokatorkę, zwisającą z łóżka w dziwnej pozycji. Początkowo myślała, że koleżanka po prostu spada z łóżka – spróbowała zbudzić ją i wciągnąć na posłanie, a chłodne nogi Kimberly przykryła kocem. Gdy dziewczyna nie odpowiadała, zdała sobie sprawę, że jej przyjaciółka wcale nie zmarzła, a prawda jest o wiele straszniejsza. Przerażona Roberta, nie wiedząc czy napastnik wyszedł już z mieszkania, zawołała sąsiada by sprawdził co z Kimberly. Gdy wyszedł, zadzwonił na numer alarmowy.

Wezwani na miejsce zdarzenia policjanci zjawili się około 5:00 od razu rozpoczynając oględziny. Twarz kobiety była ciężko pobita – miała podbite oczy, z nozdrzy wydobywała się piana, a skóra głowy wokół uszu spuchnęła. Ubrana była w niebieski szlafrok, owinięta jeszcze różowym kocem. Funkcjonariusze, gdy wyczuli że Kimberly jest ciepła i jeszcze można było wykryć słaby puls, ściągnęli ją delikatnie na podłogę i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, która trwała aż do przyjazdu ratowników. Akcja ratunkowa zakończyła się niepowodzeniem, a po krótkim czasie stwierdzono zgon.

Autopsja przeprowadzona przez dr. Petera Yatara wykazała, że przyczyną śmierci był krwiak podtwardówkowy spowodowany urazem mózgu wraz z wielokrotnymi złamaniami kości czaszki. Zdaniem doktora obrażenia zostały zadane najprawdopodobniej z dużą siłą, tępym narzędziem i poskutkowały niemal natychmiastową utratą przytomności przez ofiarę. Oprócz powyższych ran tłuczonych, dziewczyna miała podbite oczy, ogromny siniak wokół prawego ucha, niewielkie rany na dolnej wardze, złamane dwa paznokcie i małe otarcia na palcach. Wymaga zaznaczenia fakt, iż według Yatara po doznaniu tego typu urazów Kimberly mogła żyć jeszcze około sześciu godzin po ataku. Na ciele ofiary znaleziono ślady nasienia, które wiele lat później zostały zbadane, naprowadzając policjantów na trop Parkera.

MAROLYN CARLETON, 14 września, 1979, Costa Mesa

Avocado Street (tym razem pod numerem 224) w Costa Mesa została odwiedzona przez Parkera po raz kolejny we wrześniu 1979 r. W jednym z apartamentów mieszkała Marolyn Carleton wraz z dziewięcioletnim synkiem Joey’em.

Mężczyzna wszedł przez niezamknięte na klucz szklane drzwi wychodzące na taras, a w sypialni zastał śpiącą panią domu. Podobnie jak w przypadku poprzednich ofiar – kilkukrotnie uderzył w głowę ciężkim, tępym przedmiotem, a następnie podjął próbę czynności seksualnych wobec kobiety, póki nie usłyszał wołającego z drugiego pokoju małego chłopca. Udał się do jego pokoju, a przestraszony Joey spytał co się dzieje i co Parker zrobił jego matce. Zabójca odsunął dziecko ze swojej drogi i wyszedł z mieszkania.

Mniej więcej o godzinie 23:30 zarządcę budynku, który mieszkał naprzeciwko samotnej kobiety, zainteresowały lekko uchylone drzwi wychodzące na patio z mieszkania Marolyn, w związku z czym mężczyzna pozwolił sobie zajrzeć do mieszkania. Światła były zapalone, a kobieta wydawała się drzemać na podłodze.

Około godziny 2:56 na miejsce zdarzenia przyjechał funkcjonariusz Dennis Sanders, a przed drzwiami na patio zauważył małego chłopca, który ze smutkiem oznajmił, że jego mama jest ranna, po czym zaprowadził policjanta do sypialni. Marolyn leżała na podłodze obok łóżka, jak gdyby z niego spadła w trakcie snu. Wtedy jeszcze żyła – puls był bardzo słabo wyczuwalny i słychać było ciężki oddech, choć kobieta zapewne straciła przytomność. Jej twarz była pokryta krwią, na czubku głowy po lewej stronie miała ogromną ranę, z której sączyła się czerwona maź. Koszula nocna podciągnięta była powyżej bioder, a bielizna zdarta wokół kostek, co jednoznacznie świadczyło o charakterze napaści. Mimo niezwłocznego transportu do szpitala, rankiem 16 września kobieta zmarła.

Autopsję przeprowadził dr Walter Fisher dzień po śmierci ofiary, a według ustaleń, przyczyną śmierci podobnie jak poprzednio był krwotok podpajęczynówkowy i podtwardówkowy oraz urazy mózgu zadane z dużą siłą tępym narzędziem. Rana na czubku głowy okazała się bardzo poważna – tuż pod nią znajdowało się rozległe pęknięcie czaszki, sięgające aż do jej podstawy, naruszające drastycznie tkankę mózgu. Nogi Marolyn pokryte były rozległymi siniakami, nie znaleziono żadnych obrażeń, które mogłyby świadczyć o tym, że kobieta się broniła. Urazy te mogły być spowodowane przez kij baseballowy lub trzonek młotka.

CHANTAL GREEN – nienarodzone dziecko Kevina i Dianny Green, 30 września 1979, Tustin

Do kolejnego zdarzenia doszło w domu Państwa Greenów, przy West Sixth Street 230 w Tustin. Tego dnia Dianna Green – będąca w dziewiątym miesiącu ciąży – skarżyła się swojemu ojcu, że uderzył ją mąż.

Około północy 30 września Parker zostawił swój samochód w pobliżu restauracji Taste Freeze, która znajdowała się o kilka minut pieszo od mieszkania Kevina i Dianny. Podczas spaceru usłyszał kłótnię małżonków, a następnie zobaczył odjeżdżającego, wkurzonego mężczyznę, który wychodząc zostawił za sobą uchylone drzwi.

Gdy wszedł do sypialni, kobieta usiadła na łóżku i Parkerowi wydawało się, że kogoś w nim rozpoznała. Nie zastanawiał się nad tym długo, szybko powalając ją mocnym uderzeniem w głowę, a następnie zgwałcił.

Wezwani przez Kevina policjanci przyjechali około 2:15 i od razu zauważyli leżącą na łóżku, ciężko oddychającą, nagą Diannę. Uderzenie w głowę było tak silne, że spod pękniętej czaszki można było dostrzec kawałki mózgu, łóżko i ściany sypialni były całe spryskane krwią. Początkowo założono zatem, że kobieta została postrzelona, niebawem przyjechali medycy i zabrano ją do szpitala, gdzie w śpiączce leżała przez około 10 dni. Oddział intensywnej terapii opuściła dopiero po trzech tygodniach, lecz obrażenia spowodowały ciężką amnezję, zaburzenia mowy, a skutki ataku odczuwać będzie najpewniej do końca życia.

Dziecko dzień po zamachu urodziło się martwe, choć autopsja nie wykazała żadnych chorób wrodzonych ani obrażeń, a najbardziej prawdopodobna przyczyna śmierci została określona jako niedotlenienie, spowodowane znacznym spadkiem tlenu w krwi matki.

DEBORA KENNEDY, 6 października 1979, Tustin

24-letnia Debora Kennedy miała całe życie przed sobą, mieszkała z siostrą Yvette w mieszkaniu B na 15561 Boleyn Circle w miasteczku Tustin. Druga z kobiet 6 października około godziny wyszła z domu wraz z przyjaciółką Nanette, by zabawić się w Las Vegas.
Krążący po okolicy Parker wyczuł dla siebie okazję do ataku, gdy zauważył, że dwa domy od miejsca, w którym zaparkował, widać było młode kobiety wychodzące gdzieś w miasto – zapalone w mieszkaniu światła sugerowały, że mieszkanie nie pozostało całkiem puste. Zabrał z samochodu młotek, po czym podszedł do okna, by przyjrzeć się dokładniej. Usłyszał włączony telewizor i zauważył młodą dziewczynę – drzemała na podłodze, opierając się plecami o kanapę. Chwilę się przyglądał, po czym wtargnął przez okno do mieszkania.

Zauważył, że kobieta była przykryta kocem, podszedł do niej, uderzył kilkukrotnie młotkiem w głowę, a następnie zgwałcił. Wiele lat później Parker zeznał, że Debora była naga, jednak element ten powtarzał się w trakcie przesłuchań dotyczących kilku różnych napaści. Nie wiadomo czy te kobiety faktycznie były bez ubrań, czy Parker wymyślił to w jakimś celu.

Następnego dnia przed godziną 18:00 wróciła Yvette. Od wejścia zaniepokoiły ją otwarte drzwi do mieszkania, a gdy zobaczyła Deborę leżącą na materacu w sypialni w przerażającej pozycji rozłożonego orła, była wstrząśnięta. Niezwłocznie wezwała policję i pogotowie, jednak Debora nie wykazywała już żadnych oznak życia.

Niemal po kilku minutach na miejsce dotarł oficer Mark Berquist. To, co zobaczył na miejscu zbrodni zmroziło mu krew w żyłach: niemal naga dziewczyna ze zmasakrowaną twarzą leżała w dziwacznej pozycji na zakrwawionym materacu. Telewizor nadal był włączony.

Sekcja zwłok przeprowadzona została w tym przypadku przez dr. Roberta Richardsa, a przyczyną zgonu miały być obrażenia mózgu wraz z krwotokiem podtwardówkowym i podpajęczynowym, które spowodowane zostały przez uraz głowy, zadany tępym narzędziem. Na twarzy denatki widniało łącznie pięć ran, z czego większość była osadzona w okolicach linii włosów. Pod każdą z nich znajdowało się rozległe pęknięcie czaszki. Zarówno na miejscu zdarzenia jak i ciele zmarłej nie znaleziono śladów walki.

 

DEBRA LYNN SENIOR, 20 października 1979r., Costa Mesa

Następna sprawa przeniesie nas do mieszkania przy 2256 Maple Street w Costa Mesa, gdzie w 1979 r. mieszkała 17-letnia Debra Senior wraz ze współlokatorką Debrą Chamberlain. Około 22:30, 20 października pierwsza z kobiet wracała samochodem swojej koleżanki do mieszkania z imprezy w miasteczku Fountain Valley.

Tym razem Parker zrobił „obchód” przygotowując się bardziej skrupulatnie do popełnienia zbrodni. Samochód zostawił znacznie dalej, a okolicę obserwował udając, że jest miejscowym biegaczem. Zaglądał po kolei do każdego z mieszkań, choć prawdopodobnie wiedział już gdzie się wybiera, a ofiarą miała zostać właśnie samotna Debra wracająca do domu.

Do pustego mieszkania dostał się przez okno, zanim kobieta zdążyła dotrzeć na miejsce. Wiedział, że mieszka tam więcej niż jedna osoba – wywnioskował to po ilości sypialni znajdujących się w budynku. Parker zeznał, że w domu kobiety znalazł się około godziny 19:00, a zanim usłyszał na podjeździe samochód spędził tam ok. 10 minut. Jest to jednak rozbieżne z ustalonym przez śledczych stanem faktycznym.

Gdy Debra dotarła do mieszkania, siedziała chwilę na kanapie popijając drinka, po czym nieświadoma obecności obserwującego ją napastnika, zasnęła. Cierpliwy mężczyzna odczekał jeszcze chwilkę, po czym wyszedł z łazienki nie robiąc zbędnego hałasu, a następnie zabił ofiarę w sposób identyczny jak poprzednio. Dodatkowo zadał sobie trud, by przed zgwałceniem przenieść ją do sypialni na materac.

Współlokatorka kobiety – Debra Chamberlain dotarła na Maple Street około godziny 2:30, jednak nie była w stanie dostać się do mieszkania. Poprosiła znajomego, który odwiózł ją po imprezie, by spróbował wejść przez okno znajdujące się w salonie. Czekając przed drzwiami, zaskoczona odkryła, że radio jest włączone, a światła w całym domu zapalone. Zaniepokojona udała się od razu do pokoju koleżanki.

Naga dziewczyna leżała na podłodze obok łóżka. Na głowie widniały ogromne, czerwone od krwi otwarte rany. Debra Chamberlain razem ze znajomym, który jeszcze nie zdążył wrócić do siebie, zawiadomili policję o makabrycznym odkryciu, a następnie – nie mogąc już dłużej przebywać w tym miejscu – wyszli na zewnątrz, by zaczekać na przyjazd służb.

Ubrania ofiary były podarte i porozrzucane chaotycznie dookoła ciała, a wokół szyi i pod zwłokami leżały kawałki rozdartego ręcznika. Głowa była cała zakrwawiona, dwie widoczne rany szarpane obficie krwawiły. Puls Debry nie był już wyczuwalny i ratownicy niemal od razu po przyjeździe stwierdzili zgon.

Dr Walter Fischer podczas oględzin wewnętrznych zwłok zauważył, że siła, z jaką zadano ciosy była tak ogromna, że fragmenty czaszki powbijały się w mózg. Zdaniem dr. Fukumoto, opiniującego dla sądu na podstawie danych sekcyjnych, właśnie te obrażenia spowodowały niemal natychmiastową utratę przytomności przez kobietę. Ponadto, od momentu ataku ofiara żyła mniej niż sześć godzin, a śmierć spowodowana była najprawdopodobniej krwotokiem spowodowanym raną szarpaną głowy ze złamaniem czaszki. Narzędziem zbrodni mogła być drewniana belka lub kij baseballowy. Dr Fukumoto podejrzewał nawet, że śmierć Debry Senior i Debory Kennedy nastąpiły przy użyciu tego samego przedmiotu.

Debra Lynn Senior. Źródło: link

GWAŁTY

Jane Pettengill została zaatakowana przez Parkera w swoim mieszkaniu w Costa Mesa 16 lipca 1979 r., między 23:00 a 23:30. W trakcie napaści nie zauważyła, by sprawca działał chaotycznie, nie wydawał się być pod wpływem środków odurzających. Dzień później została znaleziona nieprzytomna przez osobę, która przyszła ją odwiedzić. Obrażenia były bardzo poważne – kobieta była w śpiączce około czterech tygodni, a podczas procesu sądowego nadal dochodziła do siebie.

Atak na Aidę Demirjian w Pasadenie, w hrabstwie Los Angeles, miał miejsce 2 lutego 1980 r. około 22:00. Kobieta szła z parkingu podziemnego do mieszkania, gdy Parker kilkukrotnie uderzył ją w głowę metalowym prętem. Na początku uciekała krzycząc, lecz gdy zauważyła, że nie ma szans z napastnikiem, zaczęła udawać nieprzytomną. Mężczyzna przeciągnął ją w wygodniejsze dla niego miejsce, ukradł naszyjnik, przeszukał torebkę, po czym zaczął podciągać spódnicę ofiary. Wtedy wykorzystała element zaskoczenia i udało jej się uciec. Obrażenia Aidy wymagały kilkudniowej hospitalizacji.

Następna napaść miała miejsce 15 lutego, czyli niecałe dwa tygodnie później. 13-letnia Paula Shimp około godziny 15:30 wracała z apteki, gdy obok zatrzymał się czarny wan. Dziewczynka niczego się nie spodziewała, dopóki mężczyzna, który z niego wysiadł, nie wciągnął jej za sweter do środka. Do gwałtu doszło w środku dnia, na parkingu przy małym centrum handlowym. Parker odwiózł i wysadził Paulę niedaleko jej domu dopiero gdy się ściemniło. Kilka dni później został złapany, a w 1996 r. przyznał, że „życie uratowało jej prawdopodobnie to, że była tak młoda”.

TECHNOLOGIA DNA & PROJEKT NIEWINNOŚĆ

Po pierwsze jestem przekonany, że w celi śmierci znajduje się mężczyzna z powodu czegoś, co zrobiłem ja., i ah, z tych wszystkich morderstw i przestępstw, które popełniłem na przestrzeni lat, właśnie to prześladuje mnie najbardziej, teraz, nie pytaj mnie dlaczego

Gerald Parker w trakcie przesłuchania przez Toma Tarpleya

Przedstawiając jeden z ataków Parkera warto zatrzymać się na dłużej, bowiem iż był on bardzo tragiczny w skutkach – niesłusznie skazano niewinnego człowieka. Dodatkowo rozwiązanie tej sprawy było przełomem dla śledczych z hrabstwa Orange – funkcjonariusze z Tustin oraz Costa Mesa od dłuższego czasu pracowali nad nierozwiązanymi sprawami morderstw na tle seksualnym, popełnionymi przed laty. Ofiarami padały kobiety w wieku od 17 do 31 lat.

Jak wiemy, jedną z ofiar śmiertelnych było nienarodzone dziecko Dianny Green (D’Aielo) – Chantal Marie Green, kobieta będąca w ciąży została zaatakowana 30 września 1979 r. Przeżyła zamach, jednakże tego dnia straciła nie tylko maleństwo, lecz także męża. Kevin Green został oskarżony głównie na podstawie zeznań Dianny. Niedługo potem uznano go winnym, wskutek czego spędził w zakładzie karnym aż 16 lat. Do jego uniewinnienia przysłużyły się zarówno rozwój technologii badań DNA, jak i tzw. Innocent Project (Projekt Niewinność) – amerykańska prawnicza organizacja non-profit, zajmująca się oczyszczaniem z zarzutów osób skazanych za przestępstwa, których nie popełniły.

Kevin Lee Green zeznał, że w trakcie napaści nawet nie było go w mieszkaniu – poszedł kupić cheeseburgera, a napaść na żonę zauważył dopiero po powrocie – potwierdził to zarówno pracownik budki, w której Green robił zakupy, jak i fakt, że gdy na miejscu pojawiła się policja, jedzenie było jeszcze ciepłe. Pomimo tego, aresztowano go 2 października 1980 r., ponieważ według zeznań ofiary, winowajcą był właśnie Kevin. Prócz obecności nasienia, które zbadane zostało dopiero wiele lat po całym zdarzeniu, był to jedyny dowód w tej sprawie. Green już 7 listopada, został skazany za morderstwo drugiego stopnia oraz próbę zabójstwa własnej żony na 15 lat kary pozbawienia wolności, którą odbyć miał w więzieniu stanowym. Motywem miał być brak popędu seksualnego ze strony Dianny w ostatnich miesiącach ciąży.

Kevin Lee Green z córką. Źródło: link

W trakcie prowadzenia śledztw dotyczących niewyjaśnionych jeszcze zabójstw i gwałtów zastępca prokuratora okręgowego hrabstwa Orange Mel Jensen zauważył, że okoliczności napaści są łudząco podobne do badanych przez niego, niewyjaśnionych spraw. Do myślenia dał mu również fakt, że Kevin Green nie przyznawał się do napaści nawet pomimo faktu, że ułatwiłoby mu to znacznie zwolnienie warunkowe z odbywania reszty kary.

W 1996 r. w laboratorium w Berkeley uzyskano wyniki badań DNA śladów znalezionych w miejscu napaści na Diannę Green, a także innych niewyjaśnionych zabójstw w Costa Mesa. Wśród próbek DNA pobranych z miejsc zbrodni wyizolowano profil genetyczny Geralda Parkera. W bazie danych figurował on z uwagi na porwanie i gwałt na Pauli Shimp w Tustin 15 lutego 1980 r.

Sprawa ta była przełomowa dla wykrycia sprawstwa Geralda Parkera – nie tylko dzięki wykonanym badaniom DNA, lecz także przesłuchaniom podejrzanego, podczas których przyznał się on do winy. W serialu dokumentalnym Cold Case Files, w odcinku poświęconym sprawie Bedroom Bashera puszczone były fragmenty nagrań z przesłuchania, w czasie którego widoczne było, że kluczowym faktem, mającym wpływ na przyznanie się do winy, była przynależność Kevina Greena do jednostki wojskowej Marines. Podejrzany wydawał się sympatyzować z mężczyzną, który spędził tak długi czas za kratkami – pokutując za zbrodnię, której nie popełnił. W końcu przyznał „Ten facet spędził tyle lat w celi śmierci odpowiadając za zbrodnię, którą popełniłem ja1.

Wkrótce opowiedział także o innych zabójstwach, gdzie w trakcie oględzin znalezione zostały jego ślady DNA. Przesłuchanie to prowadził sierżant Tom Tarpley z departamentu policji w Tustin, który w wywiadzie udzielonym twórcom Cold Case Files podkreślił, jak ważny był sposób, w jaki zadawał pytania Parkerowi. Policjant jest w tej sprawie kluczową postacią, ponieważ dzięki swojemu profesjonalizmowi i psychologicznemu podejściu – umiejętnie nakłonił Parkera do złożenia zeznań, dotyczących jego ostatniej zbrodni. Według funkcjonariusza, gdyby żołnierz Marines nie był częścią tej sprawy, Basher nigdy by się nie przyznał – odczuwał on ogromny sentyment do jednostki wojskowej2. Na podstawie badań DNA oraz przyznania się do winy Parkera, bezpodstawnie skazany mężczyzna został wreszcie zwolniony, a w październiku 1999 r. wypłacono mu 620 tysięcy dolarów odszkodowania za bezprawne pozbawienie wolności3.

Fragment przesłuchania Parkera przez Thomasa Tarpley’a:

Gerald Parker: Była wtedy w sypialni, okay, na początku, gdy otworzyłem drzwi była w łóżku i usiadła.
Thomas Tarpley: Okay.
G. P.: Prawie tak, jakby rozpoznała we mnie kogoś, kim myślała, że byłem.
T. T.: Okay. A w co była ubrana? Pamiętasz?
G. P.: Nie pamiętam. Myślę, że mógł to być szlafrok albo coś w tym stylu.
T. T.: Okay. I co się wydarzyło?
G. P.: Położyła się znowu, jak gdyby mnie rozpoznała. Zakładam, że myślała, że to jej mąż, chłopak albo cokolwiek.
T. T.: Okay.
G. P.: I wtedy ją po prostu uderzyłem. Wbiegłem do pokoju i uderzyłem ją w głowę deską.
T. T.: Okay. A czy to od razu ją powaliło?
G. P.: Dokładnie.
T. T.: Okay, zatem powaliłeś ją, a potem co się stało?
G. P.: Potem ją zgwałciłem.4

Thomas Tarpley obecnie. Źródło: link

ŚLEDZTWO I PROCES

W momencie, gdy udało się dopasować DNA Geralda Parkera do jednego z pierwszych morderstw w Costa Mesa, podejrzany przebywał w więzieniu za porwanie i gwałt na nieletniej, którego dopuścił się 15 lutego 1980 r. w Tustin. Ze wszystkimi zbrodniami został on połączony dopiero w 1996 r., dzięki bazom danych DNA, a skazano go za nie także na podstawie zeznań, które wydobył od niego Thomas Tarpley. Mimo to jednak większość czasu pomiędzy 1980 a 1996 r. spędził w więzieniu za inne przestępstwa – w tym opisany wyżej gwałt, szczególnie okrutny atak, połączony z gwałtem na kobietę w Costa Mesa w 1979 r., napaść i kradzież w Pasadenie tego samego roku. Mimo bogatej kartoteki, gdy rozmawiał z Thomasem Tarpley’em zostało mu tylko kilka tygodni do wyjścia na wolność.

Podczas procesu o zabójstwa mężczyzna nie kwestionował swojego udziału we wszystkich napaściach, jednak bronił się brakiem zamiaru, utrzymując że był on wtedy pod wpływem mocnych środków odurzających. Pomimo spektakularnego przyznania się do winy przed śledczym Tarpley’em, podczas procesu sądowego Parker przyjął linię obrony opartą na zamroczeniu umysłowym, konsekwentnie mówiąc, że niczego nie pamięta, choć prawdopodobnym jest, że mógł popełnić te zbrodnie. Posunął się nawet do stwierdzenia, że nie zdawał sobie prawy z tego, że zamordował jedną z ofiar, póki śledczy mu tego nie uświadomili. Ponadto nieustannie podkreślał, że intencją jego napadów były jedynie gwałty – nie zabójstwa, tłumaczył się niewiedzą na temat kruchości czaszek zaatakowanych kobiet.

Przełożony Parkera z lat 1978-1979 jako świadek zeznał, że w jego opinii oskarżony był sumiennym, wartościowym żołnierzem Marines. Larry Kuester stwierdził, że nie zauważył nigdy, by mężczyzna był pod wpływem jakichkolwiek narkotyków, na kacu, czy miał problem alkoholowy. Wyjaśniał, że w jednostce panowała zasada „zero tolerancji” dla takich zachowań, a co więcej – osoba uzależniona nie byłaby w stanie w jego opinii wykonywać pracy zawodowego żołnierza, gdyż wymagała ona maksimum skupienia.

Według zeznań Alberta Garcii, który w latach 1974-1977 dzielił z Parkerem pokój, stacjonując w jednostce Marines, był on żołnierzem idealnym – inteligentny, spokojny, budził respekt. Według niego, Gerald miał spore szanse awansować i zrobić błyskotliwą karierę wojskową. Nigdy nie wdawał się w bójki, nerwy zawsze miał na wodzy – nawet będąc pod wpływem alkoholu i narkotyków, które dość często gościły podczas wspólnych imprez. Garcia przyznał, że nie widział Parkera ani razu z dziewczyną. Przedstawił go natomiast swojej rodzinie, z którą Gerald nawiązał serdeczny kontakt, okazywał szacunek względem rodziców Garcii, zrobił bardzo dobre wrażenie. Przyjaźń ta poluźniła się w 1980 r., a wkrótce potem były współlokator dowiedział się o oskarżeniu przeciwko Parkerowi. Pomimo próby nawiązania kontaktu, dowiedział się od Geralda, że nie chce dłużej się z nim przyjaźnić.

 

Gerald Parker. Źródło: link

Sąd zlecił wykonanie ekspertyzy psychiatrycznej dr. Paulowi Blair’owi. Ocena stanu psychicznego została dokonana po dwóch wywiadach i przejrzeniu akt z lat 1998-1996, gdy Parker przebywał w więzieniu, a także transkryptów z przesłuchań. Wyniki analizy Blaira pokrywały się z ewaluacją dokonaną przez zespół psychiatrów więziennych. Parker podczas wywiadów chętnie współpracował i poddawał się badaniom, twierdził że doświadcza halucynacji dźwiękowych, w trakcie których słyszy głosy mężczyzn i kobiet. Rozpoznał w nich między innymi swoją babcię, lecz nie jest w stanie zrozumieć czego chcą od niego. Jednocześnie przyznał, że to nie pod ich namową popełnił zbrodnie. Dodatkowo doświadczał uczucia, że wszyscy dookoła o nim mówią, a myśli zostały mu „wszczepione” do jego głowy przez kogoś innego.

Zdaniem dr. Blaira Parker cierpi na organiczne zaburzenia psychiczne, spowodowane urazami mózgu i intoksykacją; niesprecyzowane zaburzenia psychotyczne; alkoholizm w fazie remisji instytucjonalnej, a także głęboką depresję z cechami psychotycznymi. Ocenił także, że w więzieniu, przyjmując leki i będąc pod stałą kontrolą, nie wyrządzi nikomu krzywdy, ponieważ jego zaburzenia sprawiają, że wymaga stałego nadzoru instytucjonalnego, do którego Basher potrafi się dopasować. Psychiatra nie miał jednak świadomości kilku istotnych faktów, które Parker przed nim zataił.

Ewaluację psychiatryczną przeprowadził również dr Park Dietz, jednak oparta ona była jedynie w o analizę akt i nagrań – lekarz nigdy nie rozmawiał z Geraldem. Nie dostrzegł on żadnych oznak uszkodzenia mózgu ani jakichkolwiek problemów psychicznych, które mogłyby zaburzyć postrzeganie natury zachowania lub możliwość pokierowania nim przez Parkera. Zaznaczył jednak, że istotnie mógł on być pod wpływem środków odurzających w trakcie czynów. Jego zdaniem zachowanie Parkera spełnia kryteria antyspołecznego zaburzenia osobowości.

Oskarżony wygłaszając oświadczenie wydawał się wyrażać skruchę. Z jednej strony podkreślał, że jest mu przykro i żałuje tego co zrobił, a z drugiej strony podczas całego procesu starał się obarczyć za swoje zbrodnie winą alkohol i narkotyki, co jednak sugerować może, że nie zamierza on wziąć pełnej odpowiedzialności za swoje czyny. Prokurator spytał Parkera, czy zaczął odczuwać wyrzuty sumienia przed czy po tym, jak funkcjonariusze zakomunikowali mu, że ze sprawami połączyły go ślady DNA. Słowa o wyrzutach sumienia, zestawione na sali sądowej z poziomem brutalności jego zachowania w trakcie i przede wszystkim po napaściach nie były jednak wiarygodne dla osób, które orzekały o winie i karze.

Dnia 30 października 1998 r. ława przysięgłych uznała Parkera winnym sześciu morderstw pierwszego stopnia. Natomiast 12 listopada orzeczona została wobec mężczyzny kara śmierci, a w styczniu 1999 r. odrzucona została pierwsza apelacja.

W 2017 roku sąd apelacyjny w San Francisco utrzymał w mocy wyrok śmierci orzeczony wobec Geralda Parkera. Linie obrony mężczyzny opierały się na wpływie wieloletniego uzależnienia od alkoholu i narkotyków, dodatkowo podnoszono argument, że zeznanie zostało uzyskane z naruszeniem prawa Mirandy5, a ponadto w grę miała wchodzić dyskryminacja na tle rasowym. Według obrony ogromny wpływ na podjętą przez przysięgłych decyzję miały także zeznania ofiar, które w mniemaniu prawników Bashera zawierały elementy mocno emocjonalne, choć w dużej mierze nieistotne dla procesu. Ostatnim z argumentów był fakt, że na skutek leczenia psychiatrycznego Parker nie powinien być już zagrożeniem dla społeczeństwa, gdyż odbył terapię, która pomogła mu uporać się z problemami psychicznymi6.

Obecnie sprawca znajduje się w celi śmierci więzienia stanowego w San Quentin, czekając na wykonanie kary głównej.


Przypisy:

  1. Parker błędnie przekonany był o wyroku śmierci wobec Kevina Greena. Śledczy nie był pewny czy mężczyzna siedzi w celi śmierci, nie zamierzał zatem kwestionować tych słów.
  2. Cold Case Files & Bedroom Basher New Story https://www.youtube.com/watch?v=jgrhcGs7JHs
  3. https://innocenceproject.org/cases/kevin-green/, The Psychology of Serial Killer Investigations The Grisly Business Unit, R. D. Kepper, W. J. Birnes, 2003, Elsevier, s. 48-49.
  4. Fragment pochodzi z książki The Psychology of Serial Killer Investigations The Grisly Business Unit, R. D. Kepper, W. J. Birnes, 2003, Elsevier, s. 18.
  5. Prawem Mirandy nazywamy od nazwiska Ernesto Mirandy. Jest to prawo do tego, by oskarżony posiadał wiedzę o skutkach prawnych współpracy z policją. W przypadku jego nie przestrzegania, niedopuszczalnym jest, by zeznania zostały użyte jako dowód. Formuła ostrzeżenia oskarżonego: o prawie do milczenia, tym, że wszystko, co zezna może być użyte przeciwko niemu, prawie do obecności adwokata podczas aresztowania i przesłuchań, a także do adwokata z urzędu, jeżeli nie ma on środków, by go opłacić.
  6. https://www.ocregister.com/2017/06/05/death-penalty-upheld-for-bedroom-basher-killer-of-six-in-orange-county/ [dostęp: 19.02.2021]

Bibliografia:

  1. The Psychology of Serial Killer Investigations The Grisly Business Unit, R. D. Kepper, W. J. Birnes, 2003, Elsevier
  2. https://innocenceproject.org/cases/kevin-green/
  3. https://murderpedia.org/male.P/p/parker-gerald.htm
  4. https://www.latimes.com/local/lanow/la-me-ln-serial-killer-court-20170605-story.html
  5. https://sites.google.com/site/jjmcgr/bedroombasher
  6. https://sites.google.com/site/jjmcgr/bedroombasherarticles
  7. https://sites.google.com/site/jjmcgr/theirvinesketch
  8. https://www.imdb.com/title/tt4881122/
  9. https://thetruecrimedatabase.com/case_file/the-bedroom-basher
  10. https://caselaw.findlaw.com/ca-supreme-court/1863170.html
  11. https://www.google.pl/amp/s/www.latimes.com/archives/la-xpm-1999-jan-22-me-566-story.html%3f_amp=true
  12. https://behindthebadge.com/retired-tustin-lt-recalls-twisted-tale-murder-making-things-right/
  13. https://www.ocregister.com/2017/06/05/death-penalty-upheld-for-bedroom-basher-killer-of-six-in-orange-county/
  14. https://www.courts.ca.gov/documents/1-s076169-app-opening-brief-052308.pdf
  15. https://www.reddit.com/r/EARONS/comments/goic9b/the_bedroom_basher_gerald_parker/
  16. https://www.denvergov.org/content/denvergov/en/police-department/crime-information/cold-cases.html
  17. https://www.ncjrs.gov/pdffiles1/nij/bc000614.pdf
  18. https://cms.ocgov.com/gov/sheriff/divisions/executive/community/pa/press/details.asp?NewsID=7033&TargetID=15
  19. https://products.kitsapsun.com/archive/1998/10-07/0082__bedroom_basher___after_16_years_.html
  20. Cold case files: s4/e8 bedroom basher
  21. https://trackerproducts.com/evidence-management-the-key-to-catching-the-bedroom-basher/
  22. https://patch.com/california/fountainvalley/tustin-bedroom-basher-serial-rapist-death-penalty-upheld
  23. https://www.podcastone.com/episode/The-Bedroom-Basher
  24. https://podtail.com/podcast/cold-case-files-the-podcast/the-bedroom-basher/
  25. https://www.reddit.com/r/EARONS/comments/6wtumh/the_bedroom_basher/
  26. https://sacramento.cbslocal.com/2011/09/20/on-the-money-killing-the-death-penalty/
  27. https://www.tvguide.com/tvshows/forensic-files/episode-6-season-5/memories/198047/
  28. https://killer.cloud/serial-killers/show/285/gerald-parker
  29. https://inmatelocator.cdcr.ca.gov/Details.aspx?ID=J10319
  30. https://caselaw.findlaw.com/ca-supreme-court/1863170.html
  31. https://www.law.com/therecorder/almID/1202788764172/?slreturn=20201013135034
  32. http://www.cncpunishment.com/forums/showthread.php?839-Gerald-Parker-California-Death-Row
  33. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1999-jan-22-me-566-story.html
  34. https://appellatecases.courtinfo.ca.gov/search/case/mainCaseScreen.cfm?dist=0&doc_id=1807899&doc_no=S076169&request_token=NiIwLSEmXkg%2BWyBBSCNNSElIIFA0UDxbJCM%2BQzxRICAgCg%3D%3D
  35. http://www.nnnforum.com/forums/showthread.php?t=308055
  36. https://deathrow2019usa.blogspot.com/2019/10/gerald-parker-california.html
  37. https://en.wikipedia.org/wiki/Gerald_Parker
  38. https://peoplepill.com/people/gerald-parker/
  39. https://www.wikiwand.com/en/Gerald_Parker
  40. https://wikivisually.com/wiki/Gerald_Parker
  41. https://sacramento.cbslocal.com/2011/09/20/on-the-money-killing-the-death-penalty/
  42. https://newsantaana.com/death-penalty-conviction-of-former-marine-who-raped-and-killed-six-o-c-women-upheld/
  43. https://sites.google.com/site/jjmcgr/bedroombasherarticles
  44. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1996-06-22-mn-17539-story.html
  45. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1996-07-15-me-24456-story.html
  46. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1996-08-20-mn-35921-story.html
  47. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1998-oct-21-me-34557-story.html
  48. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1998-nov-03-me-38882-story.html
  49. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1998-nov-13-me-42291-story.html
  50. Zdjęcie tytułowe pochodzi ze strony: link

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Ostatnie wpisy